Bigos
To się nam weekend udał. Zamiast zamiast całe dnie siedzieć przed telewizorem (przepraszam DVD) ugotowaliśmy bigos, zaliczyliśmy imprezę pod tytułem „gry planszowe i pół litra” oraz wyszliśmy na dwa dość długie spacery. Tylko niedzielna msza jakoś nas ominęła, ale poleżeliśmy sobie na ławeczce przed kościołem pod wezwaniem dobrego pasterza. Trawy jednak nie było, tylko beton, ale dobre i to.
Bigos wyszedł taki, że palce lizać, dziś dorzucę jeszcze trochę wołowych żeberek, podgotuję do rana i zapełnię nim naszą nową zamrażarkę, która potrafi zamrozić wódkę (-24°C) oraz odmrozić palce.
Żeby nam się jedno danie nie przejadło, Mini usmażyła w niedzielę kotlety w koreańskiej panierce (taka sama jak polska tylko podłużna – podejrzewam, że jest robiona z bagietek). Mniam.
W telewizji (koreańskiej, SBS) obejrzeliśmy drugi i ostatni odcinek dokumentu (hmmm, bardziej programu rozrywkowego) o polsko-koreańskiej parze mieszkającej w Korei. Link zamieszczam poniżej (Cały program jest po koreańsku, część dotycząca pary zaczyna sie w 42 minucie (pi*drzwi), proszę sobie przewinąć.
일요일이좋다-33회 (349 MB, bardzo duży plik, polecam kliknąć prawym klawiszem i zapisać na dysku przed obejrzeniem(!))
Bigos wyszedł taki, że palce lizać, dziś dorzucę jeszcze trochę wołowych żeberek, podgotuję do rana i zapełnię nim naszą nową zamrażarkę, która potrafi zamrozić wódkę (-24°C) oraz odmrozić palce.
W telewizji (koreańskiej, SBS) obejrzeliśmy drugi i ostatni odcinek dokumentu (hmmm, bardziej programu rozrywkowego) o polsko-koreańskiej parze mieszkającej w Korei. Link zamieszczam poniżej (Cały program jest po koreańsku, część dotycząca pary zaczyna sie w 42 minucie (pi*drzwi), proszę sobie przewinąć.
일요일이좋다-33회 (349 MB, bardzo duży plik, polecam kliknąć prawym klawiszem i zapisać na dysku przed obejrzeniem(!))



8 Comments:
At 30 June, 2008 16:43 ,
김민희 said...
wow so messy here..
치워놓면 또어지르고..
아놔..
At 01 July, 2008 19:14 ,
Anna said...
폴란드 요리를 잘 배우기를 바래요...
Pozdrawiam,
Ania
At 02 July, 2008 11:55 ,
은미 said...
요런거?? ㅋㅋ
근데왜.. 김치아이스크림이야??
상상해보니.. 좀 글타? ㅎㅎ
At 07 July, 2008 16:09 ,
Agnieszka said...
Jak tam z kiszona kapusta na bigos w Anglii? W Korei trzeba zamawiac internetowo(to w mojej wersji) lub szukac w duzym dobrze zaopatrzonym markecie(to w wersji moich znajomych):)
W sprawie programu SBS - mialam swoje 5sek. podczas emisji:)) Beata i Jiwon to glowni bohaterowie. Mozna nas znalezc na: http://cafe.daum.net/7736km
At 08 July, 2008 09:26 ,
Tomek said...
Więc...
W Wielkiej Brytanii jest tylu Polaków, że kupowanie wszelakich polskich artykułów nie stanowi najmniejszego problemu. Można kupić wszystko, włącznie z kaszą gryczaną czy suszonymi owocami jałowca. :)
Udało się Wam kupić polska kapustę kiszoną w Korei? Gotowałem bigos w Australii i jedyne co udało mi sie kupić, to Belgijska wersja niemieckiego sauercraut, ale to cudo (postatomowej techniki) było pozbawione smaku, tylko wyglądało podobnie... :(
Tak czy inaczej największe problemy to chyba macie z kiełbasą, no i nie można wrzucić 5kg tanich wołowych żeberek... bo one w Korei wcale nie są tanie. :P
At 09 July, 2008 01:23 ,
Agnieszka said...
No tak, kiszona kapusta w Korei to tez wersja niemieckiej sauercraut. Kielbasa - droga, ale jest. Za to liscie laurowe (potrzebne do mojej wersji bigosu) przywoze z Polski:)
Pozdrawiam!
At 12 July, 2008 11:18 ,
mimilka said...
Liscie laurowe znalazlam w Korei w markecie 한국 유통 i CoolMart. Sa na polce z produktami zagranicznymi. Sa tez w duzych hipermarketach z przyprawami do pieczenia ciasta i chleba. Nie wiem, dlaczego tam, ale sa. :-)))
At 13 July, 2008 09:59 ,
Tomek said...
My liście laurowe kupujemy w chińskim supermarkecie, tam są najtańsze... :P
Post a Comment
Links to this post:
Create a Link
<< Home